Redakcja, która nie udaje, że wie wszystko. Pracujemy nad tym, żeby czytelnik sam mógł sprawdzić, co robi państwo.
Po co istnieje Scout Wiadomości
Punkt wyjścia
Zaczęliśmy od prostego pytania: dlaczego o działaniu państwowych fundacji i zmianach w prawie pracy dowiadujemy się najczęściej po fakcie. Odpowiedź nie była wygodna, więc zamiast narzekać, postanowiliśmy czytać dokumenty, na które inni nie mają czasu.
Jak pracujemy
Każdy tekst opiera się na źródłach, do których czytelnik może dotrzeć sam: sprawozdaniach, uchwałach, protokołach komisji, projektach ustaw i odpowiedziach na wnioski o informację publiczną. Jeśli czegoś nie wiemy, piszemy to wprost.
Czego nie robimy
Nie publikujemy przecieków bez weryfikacji, nie zbieramy podpisów pod tezami redakcji i nie zamieniamy sporu o przepisy w spór o ludzi. Komentarz oddzielamy od materiału źródłowego, żeby było jasne, co jest faktem, a co oceną.
Dla kogo piszemy
Dla mieszkańców, którzy chcą rozumieć uchwały swojej rady gminy, dla pracowników śledzących nowelizacje kodeksu pracy i dla urzędników, którzy potrzebują zewnętrznego spojrzenia na własne procedury. Nie zakładamy wiedzy prawniczej po stronie czytelnika.
Co z tego wynika
Chcemy, żeby po lekturze tygodnika dało się zadać konkretne pytanie na sesji rady, w kancelarii pracodawcy albo w komisji sejmowej. Jeśli tekst nie prowadzi do takiego pytania, zwykle oznacza to, że nie był jeszcze gotowy do druku.